Post
autor: Rożny00 » pt 30 sty, 2009
W moim przypadku było tak, że miałem kinga ściąganego z USA z homologacją (a za oceanem podobnież nie ma czegoś takiego jak blokada mocy a papier homologacji jest)
A korzyści są: np. rozsądna cena za oceanem (co prawda kursy walut są różne i zmieniają się z chwili na chwilę), brak blokad i w dodatku homologowany. A to czy sprzęt kupisz w polskim salonie czy w amerykańskim to quada dostaniesz takiego samego. Jedyna wada kupowania sprzętu w USA to brak gwarancji w polskich salonach (za każdą wymianę czy obowiązkowy przegląd będziesz musiał zapłacić)
To taka moja rada z własnego doświadczenia.
Pozdrawiam

Pokochaj przyrodę tak i ona pokocha Ciebie.
Pokochaj rozwagę tak i ona uchroni Cię od złego.
Pokochaj radość tak i ona Cię nią obdarzy.
Pokochaj wszystko co godne kochania.
Suzuki KingQuad750AXi
ogar KingQuada = 89% :P