Kilka dni temu kolega, który uczyl się jeździć na quadzie rozladowal mi akumulator. Następnego dnia wziąlem quada na pych i jeździlem bite 3 godziny. Po tym czasie akumulator powinien być prawie w pelnie naladowany, niestety tak się nie stalo. Na dodatek zauważylem, że kontrolka luzu pali się tylko wtedy, gdy wam wlączone światla. Chwilowo nie mam możliwości podskoczenia z maszyną do serwisu. Sądzicie, że to poważna usterka

