Chciałbym wreszcie móc odetchnąć, po tylu latach pracy jestem wypalony w quadowaniu(teoretycznym

Moje pierwsze kroki quadowe stawiałem właśnie na tym forum, to tutaj zawsze dostawałem odpowiedź na nawet najgłupsze pytania patrząc z perspektywy czasu. Dziś patrząc na swoje posty sprzed kilku lat śmieje się sam z siebie, ale i przez to dostrzegam ogromny potencjał w nowych użytkownikach tego forum. Skoro ja potrafiłem/mogłem się nauczyć wielu rzeczy o quadach przy pomocy forum to i wam też to się uda.
Powodów odejścia było kilka m.in brak czasu...
Z biegiem czasu człowiek zaczyna dojrzewać do pewnych spraw i wybiera dla siebie najlepszą opcję. Moim celem życiowym jest Dakar, a wszystko co robię teraz przybliża mi drogę do tego rajdu. Muszę skupić się na zawodach na rok 2012, nauczyć się języków. To wszystko zazębia się w jedną całość.
Dziękuje wszystkim za te kilka lat udręki ze mną

W szczególności:
Grześkowi - dzięki Tobie dostałem wielką możliwość rozwijania się w tym kierunku, ta funkcja moderatora zmotywowała mnie do ogromnej pracy, ale też i nauki. Nauki tej branży. Dzięki za LMOR. Trzymam kciuki za rozwój gazety i forum - zawsze możesz na mnie liczyć.
Shogun, Tede, Dominik i cały Szczecin team - przyjeżdżaliście kilka razy do Drezdenka na rajdy organizowane przez nasz klub 4x4 na moje zaproszenie. W wieku 12-13 lat dla mnie był to ogromny zaszczyt. Wspomnienia z rajdów i pierwsze nauki od mistrzów offroadu na zawsze pozostaną mi w pamięci

Ital, GroCanion, Sulechów(przez tyle lat, nie wiem kto jest, z którego teamu, ale i tak was lubie



Jeżeli kogoś pominąłem przepraszam - nie sposób was wszystkich zapamiętać.
Dzięki! Jestem zawsze do dyspozycji pod swój tel.
PS. Nie wykluczam powrotu po czasie ustabilizowania się.