Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
Granicami bez granic – Artur Labudda przejedzie quadem dookoła Polski
Granicami bez granic – Artur Labudda przejedzie quadem dookoła Polski
Artur Labudda
Plan podróży
Mając za sobą podróż UAZ-em na Syberię stwierdziłem, że dlaczego teraz nie zrobić czegoś tu w Polsce. I tak, dłużej się nie zastanawiając, pojawiła się myśl o przełamaniu kolejnej granicy – granicy samego siebie, tabu, ludzkich przekonań i własnych słabości. Jako osoba niepełnosprawna poruszająca się od 22 lat na wózku inwalidzkim (w wypadku kolejowym straciłem obie nogi) chcę przełamać stereotyp osoby niepełnosprawnej. 14 czerwca 2010 roku wyruszyłem w swoją podróż specjalnie przygotowanym do tego przedsięwzięcia quadem.

Pomysł tej wyprawy zrodził się w mojej głowie tu na Helu i tu będzie jej początek.

Do pokonania będę miał ok. 4000 km. Cała wyprawa planowo będzie trwać 21 dni. Każdego dnia będę pokonywał ok. 200 km i swoje zmagania zakończę na Helu.


Plan podróży jest prosty. Wyruszyłem, wzdłuż linii brzegowej, 14 czerwca 2010 r. Plażą, udam się do Świnoujścia. Następnie wzdłuż zachodniej granicy będę zmierzał ku górom. Pokonanie ich byłoby zbyt trudne więc zdecydowałem się objechać je od polskiej strony. Kolejnym etapem będzie wschodnia ściana naszej granicy, po przebyciu której zostanie mi do pokonania ostatni odcinek mojej podróży - powrót na Hel.

Mimo samotnego przemierzania tysięcy kilometrów codziennie będzie można śledzić moje losy i zmagania dzięki prowadzonemu "Dziennikowi Wyprawy". Każdy etap podróży będzie opisany na mojej stronie internetowej www.granicamibezgranic.pl, do której odwiedzania serdecznie zapraszam. Chciałbym – zataczając koło wokół granicy – 4 lipca ponownie pojawić się na Helu, gdzie moja podróż dobiegnie końca
 
Pomysł wyprawy pod hasłem „Granicami – bez granic” zrodził się z głębokiej motywacji do odważnego przekraczania granic. Przy czym mam na myśli te granice, które są nauczycielami pozwalającymi dowiedzieć się więcej o sobie, czy to na poziomie fizycznym, emocjonalnym, czy intelektualnym. Tylko odkrywając nowe miejsca, walcząc ze słabościami, stereotypami i tabu, można zajrzeć w głąb siebie i pokonać własne ograniczenia.
 
Takie przedsięwzięcie będzie z pewnością wymagało pracy nad własną kondycją fizyczną oraz siłą woli, podejmowania szeregu wyłącznie indywidualnych decyzji, działań i zdeterminowania, aby w konsekwencji ociągnąć cel. Nie można też ukrywać trudności i obaw, jakie zwykle towarzyszą tego typy wyprawom. Jak trudna będzie to podróż można jedynie domniemywać. Jednak nie brak mi zapału ani odwagi, by zmagać się z ewentualnymi przeciwnościami. Postanowiłem bowiem wyruszyć w trasę przebiegającą wzdłuż granic kraju, aby poznać swoje ograniczenia, ale nie po to, by w nich trwać, lecz po to, by je pokonywać. Jednak przede wszystkim z myślą o tym, że po przekroczeniu wewnętrznych granic, otwarty umysł przeciera nowy szlak. Każdy kolejny raz będzie łatwiejszy, przyjemniejszy i stworzy nowe nieznane wcześniej możliwości.
 
Podziękowania:
dla Sylwii (Dinusia) za to że znalazłaś się w moim życiu
dla Alicji za silną motywację i wysłuchiwanie mnie w chwilach zwątpienia
dla Rafała za pomoc w sprawach formalnych
dla Martina za wiarę we mnie i za rozmowy do północy podczas jazdy kolejką
dla Bartka i Przemka za pokazanie mi jak jest zbudowany quad i za jego przygotowanie do tej wyprawy (bez was nie dał bym rady tego sam zrobić, bardzo wielkie dzięki)
dla Michała (Platona) za to ze wspierał mnie jak mógł
dla Andrzeja i Pauliny
dla Ewy i Roberta (Pająka ) za dobrą motywację
dla Andrzeja (Dzurdziubel) za nasze polemiki na temat wyprawy
dla Grzegorza za stworzenie tak pięknej i fantastycznej strony
dla Janusza Czerwińskiego
dla Hanny Ciarki za pomoc w dotarciu do dyrekcji lasów państwowych
dla Hansa za morze wypitej wódki i za upewnienie mnie ze to co robię ma sens
dla Rajmunda Chmielewskiego
dla Wojciecha Murawa
dla rodzinki Sielawek
dla Tomasza Siarczyńskiego
dla Piotra Gerlasińskiego
dla Renaty Borkowskiej
dla Mirosława Kowalskiego za pomoc, dobre słowo i wiarę w moją wyprawę
 
Patroni
- www.quadzik.pl
-
www.woj-pomorskie.pl
- www.mimowszystko.org
- romualdkoperski.pl
- www.gohel.pl
- www.klubprzygody.pl
- tv.polwysep.pl
- www.scigacz.pl
- www.lp.gov.pl
- www.strazgraniczna.pl

Sponsorzy
- gms
- Polonia CUP
- Motocykle Stefański
- REDLINE
- StudioFX
- Bosfor mapy
- Alt Computer
- Tehand
- Hoster
- Dom Zappio
- Misuna
- Cetniewo
- Take Two
Galerie powiązane z artykułem:
Granicami bez granic - Artur Labudda - quadem dookoła Polski

Prześlij do znajomego:
link do artykułu Granicami bez granic – Artur Labudda przejedzie quadem dookoła Polski

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.