Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
Jak korzystać z wyciągarki na przepinki?
Jak korzystać z wyciągarki na przepinki?
Tekst: Marcin Stachura, Konsultacje: Jacek Bujański, Zdjęcia: Jarek Kobierski
Każdy może kupić najlepszy dostępny na rynku sprzęt. Jak to się dzieje, że technika jednych zawodzi a drugich nie, skoro wszyscy mamy to samo...? Liczy się jeszcze wiedza i doświadczenie, bez których nawet najlepszej jakości gadżety nie pomogą nam przetrwać w terenie. Jeżeli dojdzie do tego jeszcze stres związany z rywalizacją... to mamy pozamiatane.

Nie ma chyba quadowca, nawet początkującego, który nie wiedziałby do czego służy wyciągarka. Jak każde urządzenie wymaga ona poświęcenia uwagi tak, aby nie zawodziła nas oraz abyśmy umieli z niej korzystać. Co jednak zrobić, kiedy mamy na bębnie kilka razy mniej liny niż potrzeba, góra stroma a wjechać musimy. Dobrym rozwiązaniem jest opanowanie korzystania z liny na tzw. przepinki, a co za tym idzie „liźnięcie” tematu technik alpinistycznych.

Podstawa
Najczęściej jest tak, że kiedy zaskakuje nas sytuacja w terenie np. w warunkach rajdowych, nie ma czasu na ćwiczenie korzystania z przepinek. Taką czynność powinniśmy opanować w zakresie teoretycznym i praktycznym w domu, ćwicząc na małym wzniesieniu. W terenie trzeba działać i myśleć, a przede wszystkim mieć prawidłowe odruchy.

Być przewidywalnym
Wzniesienie należy atakować z wyobraźnią, czyli przewidywać. Należy też wiedzieć, że nasze systemy wyciągania mają dwie podstawowe wady. Po pierwsze są bardzo wolne, po drugie mają ograniczoną długość liny. Jak do tej pory nie stosuje się w quadach wyciągarek hydraulicznych czy mechanicznych, ale kto wie, być może już niedługo to się zmieni. Długość liny, około 15-20 metrów, pokazuje zasięg naszego pojazdu na danym zboczu. Najważniejszym jest, tak zaplanować wciąganie pod górę, aby mieć miejsce na przepięcie liny. Czyli nie należy dojeżdżać do samego drzewa, gdyż nie będzie wtedy możliwości efektywnego podczepienia się pod kolejne oraz ominięcia tego pierwszego.

Błędy
Często obserwowane błędy na imprezach przeprawowych polegają na tym, że riderzy najpierw działają a potem myślą. Przyciągają się do drzewa, którego potem nie są w stanie minąć zatem opuszczają się i wciągają raz jeszcze. Dodatkowo ludzie za bardzo ufają swoim quadom – chociażby hamulcom. Kiedy odczepiają linę od pojazdu, często stoi on na samych „heblach”. Nieuważne pozostawienie czterokołowca na stromym zboczu może spowodować, że pojazd oderwie się, a konsekwencji tego nie muszę nikomu opisywać.

Właściwe trzymanie liny to także czynność, o której ludzie rzadko pamiętają w ferworze walki w terenie. Pamiętajmy, że jeżeli lina, czy taśma kończy się uchem czy szeklą, nigdy nie trzymamy w niej ręki, gdyż w przypadku oderwania pociągnie nas za sobą w dół. Liny i taśmy należy trzymać tak, aby można było je łatwo wypuścić. Nigdy nie okręcamy liny wokół kończyn, czy siebie. Uczestnicy zapominają także o asekuracji wciąganego quada, czasami mogąc się oszukać.

Brak przygotowania to fakt, który zaskakuje nie jednego amatora jazdy terenowej. Nie oszukujmy się, ciężko jest atakować zbocze, jeżeli w sumie mamy 20 metrów liny plus ta w wyciągarce. O linę trzeba dbać. Zwłaszcza o linę syntetyczną, gdzie należy przeglądać regularnie jej włókna. Zła konserwacja liny, zwłaszcza po imprezie, może doprowadzić do jej przetarcia i pęknięcia.

Siedzenie na quadzie w trakcie wyciągania nie ułatwia pracy wyciągarki a dodatkowo podnosi ryzyko uszkodzenia jej lub liny przez dodatkowe obciążenia. W przypadku nieszczęścia quad wtedy zabiera nas ze sobą, dlatego warto jest zejść z pojazdu w trakcie tej trudnej operacji.

Techniki
Najprostszą metodą na zabezpieczenie pojazdu jest posiadanie długiej taśmy, jeżeli jedziemy z partnerem, zaczepiamy taśmę o trwały element quada i owijamy ją chociaż raz o drzewo. Pozwoli to na utrzymanie pojazdu siłą „natury” (drzewo) i umożliwi bezpieczne przepięcie się pod inny obiekt. Technika ta jest stosowana z powodzeniem podczas wyciągania i trawersów na rajdach samochodowych, gdzie masy pojazdu często są w okolicach 1500 kg. Zapleciona taśma o szerokości 5 cm pozwoli na to, że kiedy będziemy uwalniać quada z wyciągarki pojazd cofnie się minimalnie, ale nie będzie miał możliwości oderwania. W dalszych czynnościach nasz „team partner” szuka po skosie odpowiedniego punktu, aby się przepiąć i ominąć nasz dotychczasowy punkt podpięcia.

Inaczej jest kiedy mamy jedno drzewo i 50 metrów do niego. Mając odpowiednio długą linę na pewno sobie poradzimy. Dociągamy się na długość liny wyciągarki, zabezpieczamy quada inną krótszą liną, przepinamy wyciągarkę i jedziemy wyżej. Jeżeli mamy dwie długie liny działamy szybciej, od jednej do drugiej. Zasada jest jednak taka sama, zawsze przed przepięciem zabezpieczamy quada. Przy zjazdach damy sobie radę wykorzystując tylko jedną linę. Przy podjazdach zaleca się mieć dwie liny tak, aby nie męczyć się z robieniem co parę metrów ucha na linie głównej.

W trakcie wciągania schodzimy z quada, lekko operując gazem, aby, o ile to możliwe, odciążyć wyciągarkę, którą z kolei sterujemy lewą ręką. Zawsze lepiej, aby koła toczyły się swoją prędkością, a wyciągarka tylko wciągała pojazd bez dodatkowych oporów. Idąc obok pojazdu mamy szansę odskoczyć od niego w krytycznej sytuacji. Taka technika pokazuje, że warto uczyć się i przyzwyczajać do obsługiwania wszystkich urządzeń na quadzie bez konieczności siedzenia na pojeździe.
Technika wyciągania

Zdarza się, że dwa pojazdy są wyciągane na tej samej linie w tym samym czasie. Jest to możliwe, ale od teamu wymaga to bardzo dużej koordynacji, zgrania oraz wiedzy na temat sprzętu. Ograniczenie niepotrzebnego szarpania spowoduje, że jednostajnie naprężona lina utrzyma spokojnie dwa quady. W przypadku zerwania liny nie trudno się domyśleć, że stopień ryzyka wzrasta do kwadratu.

Półwyblinka
Warto jest także asekurować swoje działanie w terenie. Nie wierzmy do końca linom, sprzętowi i hamulcom. Wciągany quad może być przez nas asekurowany za pomocą rozwiązania alpinistycznego stosowanego w ratownictwie – półwyblinki. Jest to niewątpliwie najbardziej uniwersalny węzeł stosowany do asekuracji, zjeżdżania oraz opuszczania bez korzystania z profesjonalnych przyrządów. Aby asekurować poprawnie węzeł ten musi być założony na specjalnym karabinku o kształcie gruszki – tzw. HMS, umieszczony gdzieś na punkcie podpięcia (np. do taśmy owiniętej na drzewie). W trakcie wyciągania quada pociągamy za linę asekuracyjną wybierając luz liny. Dzięki temu w momencie nieoczekiwanego odpięcia quada czy pęknięcia liny, zawiśnie on na węźle liny zabezpieczającej. My tylko musimy pilnować, aby lina asekuracyjna była cały czas w napięciu. W drugą stronę, dzięki zastosowanemu węzłowi, lina nie ma prawa się sama wyciągnąć.

W zespole
Robienie samemu przepinki jest bardzo trudne. Przede wszystkim trzeba się nachodzić. Najlepiej jest pracować przynajmniej w dwuosobowym zespole. Idealnym systemem jest praca w trzyosobowej „spółdzielni”, gdzie każdy jest odpowiedzialny za swoją działkę. Zwiększa to skuteczność i bezpieczeństwo. Zgrana praca oraz wzajemna asekuracja rozwiązuje wiele problemów z natury tych nieoczekiwanych.

Bezpieczeństwo na dole
Zadbajmy o to, aby pod nami nie było nikogo. Stosowanie markowego sprzętu, wykorzystywanie opanowanych do perfekcji technik jazdy nie daje 100% gwarancji powodzenia „misji”. Jeżeli u podnóża góry, albo w bezpośrednim kontakcie za nami będzie ktoś lub coś, to w przypadku gwałtownego uwolnienia się 300 kg quada, wszystko, na co natrafi maszyna po drodze, zostanie zabrane.
Przepinki

Markowy sprzęt
Oczywiście, jak w każdej dziedzinie, tylko korzystanie ze sprawdzonego sprzętu pozwala na uniknięcie późniejszych kłopotów. Lina alpinistyczna jest bardzo wytrzymała. Już 8 mm grubość daje nam gwarancję utrzymania pojazdu i jego asekuracji, o ile będziemy postępowali zgodnie z zasadami i nie będziemy doprowadzać do jej niepotrzebnych szarpnięć.

Niezbędnik
Zasadności stosowania przepinek nie trzeba już chyba nikomu tłumaczyć. Aby jednak nasze działanie było skuteczne musimy mieć przede wszystkim wiedzę oraz dostęp do narzędzi, czyli powinniśmy posiadać odpowiedniej długości liny, taśmy, szekle oraz karabinki. Przydałaby się także przynajmniej jedna osoba do pomocy. Trzeba także zachowywać zdrowy rozsądek i, co trudne w warunkach rywalizacji, nie oszczędzać na czasie, bo może się to szybko zemścić.

Przepinki to bardzo trudny i niebezpieczny, ale skuteczny manewr w terenie. Stosowany od wielu lat w samochodach terenowych pozwala nam na jeszcze szybsze wykorzystanie go w przeprawowej jeździe quadami. Jadąc w teamie pracujemy szybciej, pewniej i skuteczniej, a do tego możemy rozłożyć masę wiezionego do przepinek ekwipunku na dwa lub trzy pojazdy. Wykorzystując sprzęt wiedzę i wyobraźnię czynimy quada jeszcze bardziej mobilnym wehikułem.

Pamiętaj zawsze o:
Kasku i ochraniaczach.
Bezpieczeństwie swoim i innych.
Owijaniu drzew taśmą.
Kontrolowaniu stanu lin
Prześlij do znajomego:
link do artykułu Jak korzystać z wyciągarki na przepinki?

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.