Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
Bezpieczne (s)nurk(l)owanie
Bezpieczne (s)nurk(l)owanie
Grzegorz Głowienka
Snorkeling to jedna z metod obserwacji życia podwodnego. Ta czysta w swoim rodzaju forma spędzania wolnego czasu umożliwia unoszenie się na wodzie i swobodne oddychanie nawet czterokołowcowi nie umiejącemu pływać. W Polsce coraz bardziej popularna na wybranych imprezach terenowych. Quad uprawiający tę dziedzinę aktywnego wypoczynku charakteryzuje się sterczącą w górę fajką lub zespołem fajek...

Rosnące zainteresowanie imprezami przeprawowymi dla quadów powoduje, że organizatorzy takich spotkań prześcigają się w ustalaniu coraz to cięższych tras dla uczestników rajdów. Jedną z trudności, która często jest nie do pokonania to przejazd przez głęboki bród czy rzeczkę. Generalnie jazdę w wodzie utrudnia głównie jej poziom. Śmiem stwierdzić, że nasze czterokołowce są tak sprytne, że jeżeli będą miały trakcję pójdą pod każdą wodą.

Co zrobić, żeby nie zalać
Czasami oceniamy, że woda nam sięga „potąd” i możemy spokojnie jechać. Jednak wskutek ukształtowania dna często zdarza się, że zalewamy nasz pojazd i to na amen. Sposobem na uniknięcie, a na pewno na ograniczenie takich sytuacji jest montaż snorkeli (z ang. fajka do nurkowania). Te czasami pokracznie wystające rury, wysoko powyżej naszej kierownicy, są bardzo cenionym urządzeniem poprawiającym zdolności terenowe każdego pojazdu.



Po pierwsze Airbox
Snorkele są montowane w każdym elemencie pojazdu, który nie lubi kontaktu z wodą i błotem. Przede wszystkim należy wyprowadzić w górę wlot powietrza do Airboxa. Wiemy przecież, że woda nie spręża się tak jak benzyna, a na pewno nie stanowi składowej mieszanki paliwowej, która powinna być wtłoczona do komory spalania. Zalanie pracującej jednostki napędowej wodą może doprowadzić nawet do pęknięcia korbowodu tłoka. W przypadku zalania silnika zasilanego EFI, doprowadzenie wtrysku do stanu używalności to bardzo wysoki koszt...

Po drugie układ wydechowy
Woda może dostać się także rurą wydechową. Takie zalanie też doprowadza do zgaśnięcia pojazdu, a w dalszej części do przedostania się cieczy do oleju silnikowego. Olej miesza się z wodą, tworzy się kawowa maź, co wyklucza pracę silnika i w konsekwencji dalszą jazdę. W obydwu tych przykładach zaleca się „sznurek”, czyli holowanie na koszt naszego towarzysza wyprawy…

Po trzecie przekładnia pasowa
Zupełnie innym przypadkiem jest zalanie paska napędowego, do którego woda może dostać się rurami doprowadzającymi powietrze do jego chłodzenia. Tutaj przy odrobinie cierpliwości możemy wylać wodę i osuszyć pasek. Jednak pasek długo po zamoczeniu będzie ciągle się ślizgał, co znacznie utrudnia jazdę i zwiększa jego zużycie. Jeżeli dojdzie do zalania w błocie, a idealnie czystych rzek nie mamy, to występuje bardzo duża szansa, że wraz z cieczą dostaną się różne zanieczyszczenia. Piasek i błoto w skrzyni pasowej możemy porównać do super drobnego papieru ściernego, który powoli aczkolwiek sukcesywnie doprowadzi do zniszczenia paska napędowego oraz kół prowadzących. Dodatkowo woda i cały ten bród „zaatakuje” inne elementy gumowe i wykonane ze stopu, co wpłynie na szybką ich korozję.



W Hondzie mniejszy problem
Ukłony tutaj należą się inżynierom Hondy, którzy wykorzystali koncepcję automatycznej wielostopniowej skrzyni samochodowej, która jest smarowana olejem i nie wymaga chłodzenia. Skrzynia Hondy nie jest narażona na zalanie, tak jak ma to miejsce w jednostopniowej skrzynii automatycznej – czyli przekładni pasowej. Również quady przeprawowe posiadające półautomatyczne skrzynie biegów mają ten problem „z głowy”.

Samemu czy w warsztacie
Snorkele mogą być robione we własnym zakresie, o ile dysponujemy wyobraźnią i wiemy co chcemy osiągnąć. Bardzo łatwo jest zniszczyć strukturę pojazdu, jeżeli nie przemyślimy naszych działań. Zawsze w razie napadu zniechęcenia możemy projekt przekazać jednemu z zaprzyjaźnionych warsztatów, który zrobi to szybciej i czasami lepiej niż my.
Wyprowadzenie tłumika w górę należy do najłatwiejszych czynności. Istnieją gotowe elementy do poszczególnych modeli, trzeba tylko kupić i przykręcić. Można jednak „dołożyć” sobie kawałek rury, a po stosownym nadaniu kształtu wszystko będzie tworzyło jedną całość. Pamiętajmy, że rura wydechowa jest gorąca, materiał użyty do przedłużenia tego elementu musi spełniać określone wymogi.
Nie możemy zapominać o odpowietrzeniu zbiornika paliwa oraz tylnego i przedniego mostu. Zawodowcy podpinają odpowietrzenie ww. elementów do snorkeli głównych.
Wydłużając doloty powietrza do skrzyni pasowej oraz do filtra powietrza należy przyjąć jedną bardzo ważną i podstawową zasadę – średnica snorkela w najcieńszym jego miejscu nie może być mniejsza niż średnica wlotu do rzeczywistej rury. Zmniejszenie średnicy w przypadku filtra powietrza wpłynie na zdławienie układu dolotowego, a co za tym idzie na pogorszenie osiągów – przyspieszenia, prędkości – z uwagi na ubogą mieszankę.
Zmniejszenie średnicy dolotu powietrza do skrzyni pasowej spowoduje jej przegrzewanie i gwałtowne zużycie paska, co również pogorszy parametry pojazdu i doprowadzi do jego uszkodzenia. O ile zastosowanie większej niż oryginalna średnicy dolotu powietrza do paska, pomoże w jego lepszym chłodzeniu, o tyle w przypadku układu dolotowego nie będzie większej różnicy.

Jakie materiały
Do przedłużenia rur doprowadzających powietrze powinny być stosowane elastyczne i odporne na pracę i obtarcia rury. Wiemy przecież, że nie w każdym pojeździe jest miejsce na poprowadzenie odpowietrzenia w najkrótszej z możliwych linii. Często jest tak, że rura wije się, zanim znajdzie wyjście ku górze. Odpowiednie do tego rozwiązania są elastyczne rury silikonowe z mosiężnym zbrojeniem, które pomaga utrzymać strukturę całego elementu. Rury takie muszą spełniać naprawdę wysokie wymagania odnośnie odporności na temperaturę (często są przy silniku, pasek się nagrzewa) i uszkodzenia mechaniczne (każdy wie po czym jeździ).

A teraz to tylko zmontować
Rury powinny być przymocowane do istniejących wlotów powietrza. Niektóre firmy tuningowe oferują gotowe „przelotki” do wybranych modeli, które idealnie pasują na oryginalne doprowadzenie powietrza, a z drugiej strony umożliwiają podłączenie snorkela. Akcesoria takie są jednak stosunkowo drogie, chociaż gwarantują proste i skuteczne mocowanie. Jeżeli się znamy, możemy takową „przelotkę” zrobić samemu i utwardzić ją przy pomocy żywicy epoksydowej. Albo jeżeli mamy szczęście i element, który chcemy wyprowadzić w górę, jest okrągły czy elipsoidalny – łatwo dopasujemy go do silikonowej rury.
Rura doprowadzająca powietrze, osadzona na istniejącym już wlocie, powinna być przymocowana za pomocą opaski zaciskowej, a przestrzeń pomiędzy łączonymi elementami musi być zabezpieczona dodatkowo silikonem montażowym, który po zaschnięciu będzie elastyczny i będzie pracował razem ze snorkelem. Podobnie sytuacja wygląda u samej góry.
Snorkel nie musi pięknie wyglądać, chodzi przede wszystkim o to, aby był skuteczny. Jeżeli uda nam się połączyć te dwa parametry – sukces murowany. Mamy idealnie przygotowany do brodzenia pojazd, który groźnie wygląda i budzi emocje nie tylko u nas samych.
Z estetycznego punktu widzenia warto przewidzieć, aby „fajka” wystająca ponad plastiki naszego pojazdu była sztywno zamontowana i zakończona kolankiem. Zastosowanie twardego nieelastycznego rozwiązania w miejscu przejścia snorkela przez „karoserię” ograniczy jego pracę i możliwość przecierania się o otwór wycięty w obudowie. Natomiast zastosowanie kolanka i odwrócenie jego wlotu w przeciwną do kierunku jazdy stronę, pomoże uniknąć przypadkowego zachlapania lub nalania wody do środka.
Dobrze jest także jak wszystkie nasze „kominy” są w jednym miejscu, albo mają taką samą wysokość. W terenie nie musimy wtedy pamiętać o wszystkich dodatkowych elementach, wystarczy, że obserwujemy jeden i wtedy wiemy, że nie zniszczymy tego, nad czym pracowaliśmy i co ma nam pomagać brodzić. Dodatkowo, jeżeli zastosujemy takie same elementy, w tym samym miejscu, na tej samej wysokości, będzie to również bardzo efektownie i profesjonalnie wyglądało.

Jeszcze tylko testy i pod wodę
Pamiętajmy, aby w trakcie zakładania snorkeli odpowiednio je uszczelnić, można zastosować dodatkową siateczkę antypyłkową. A przed ich faktycznym użyciem odpowiednio przetestować. Dobrze przygotowany pojazd pomoże nam w obserwacji błotnej fauny i flory bez konieczności nieoczekiwanego remontu. Nie jeden quadowiec otworzy usta ze zdumienia próbując poznać markę quada po wystających z nad fali wody manetkach kierownicy.

Podziękowania dla:
- ZGORA Team Adventure i GRO-CANION Team za jazdę w głębokiej wodzie.
- Pawła Trojanowskiego za konsultacje.

Tekst: Marcin Stachura
Zdjęcia: Jarek Kobierski
Prześlij do znajomego:
link do artykułu Bezpieczne (s)nurk(l)owanie

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.