Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
Trening czyni MISTRZA
Trening czyni MISTRZA
Michał Bączyński
Powszechnie wiadomo, że aby quad jeździł trzeba o niego dbać, lepiej czy gorzej, ale zawsze. Wiadomo też, że dbać trzeba również o kondycję samego jeźdźca tak, aby wraz z pojazdem tworzył on zgraną, niezawodną całość. Nie wszyscy jeżdżą zawodowo, ale wszyscy powinni zainteresować się poprawieniem swojej kondycji, a zwłaszcza Ci, którzy jeżdżą dla przyjemności.

Profesjonalnie czy amatorsko

Przygotowując się fizycznie do sezonu quadowego należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy szykujemy się do sezonu profesjonalnie, planując uczestnictwo w cyklach zawodów przeprawowych lub sportowych. Czy raczej zależy nam na przygotowaniu się do kilku w roku „ustawek” z kolegami. Szlifowanie formy do imprez sportowych wymaga dużo więcej poświęceń, wysiłku i współpracy z zawodowymi trenerami, którzy będą kierowali ćwiczeniami w sposób odpowiedni dla naszego zdrowia. Dzisiaj, na początku naszego cyklu, skoncentrujemy się na podstawowych zasadach przygotowujących do jazdy każdego miłośnika quadowania tak, aby nasze hobby było przyjemne i jak najmniej dla nas urazowe.



Statystyczny quadowiec
Próbując określić średnią dla quadowca w Polsce - jest to „gość” po trzydziestce, z usystematyzowanym charakterem pracy, wykonujący ją zza biurka i posiadający kilka kilogramów nadwagi. Te zbędne kilogramy powinny być objęte naszą pracą w pierwszej kolejności. Wiadomo, że każdy kilogram to dodatkowy balast dla naszego zawieszenia, czyli stawów skokowych, kolanowych, biodrowych i kręgosłupa. Każdy zbędny centymetr ciała ogranicza także ruchy na pojeździe, co wpływa negatywnie na koordynację. Nadwaga nie jest niestety problemem do zrzucenia w jeden dzień, dlatego proces ten musi być długofalowy i systematyczny, połączony z odpowiednią dietą.

Widać pierwsze efekty
Wzięliśmy się za siebie, dbamy o to co jemy, dbamy o kondycję. Łatwiej decydujemy się na rodzinne spacery, które powoli, aczkolwiek skutecznie wyciągają z nas nadmiar kalorii. Wkrótce nasze ruchy są bardziej swobodne i czujemy się lepiej. Trening pomaga, możemy wsiadać na quada. Czy jednak jesteśmy już wystarczająco przygotowani aby bezpiecznie podróżować? Chyba jednak nie do końca...

Podstawa to rozgrzewka
Przed każdym wyjazdem, bez względu na to czy jesteśmy amatorami, czy liczącymi się w światku profesjonalistami, powinniśmy się rozgrzać. Tak jak silnik naszego quada potrzebuje złapać temperatury, pochodzić i ułożyć się, tak my potrzebujemy kilku ruchów i oddechów, aby być przygotowanym na niespodzianki, które na nas czekają w terenie.



Pobudzamy krążenie
Ćwiczenia odbywające się w trakcie rozgrzewki naszego pojazdu, nie są skomplikowane, ale potrzebne. I chociaż z boku może to wyglądać dość dziwnie, naprawdę spełniają swoją rolę i pomagają w utrzymaniu dobrej kondycji poszczególnych części ciała. Po pierwsze dzięki odpowiednim ruchom pobudzamy krążenie. Możemy tego dokonać na przykład poprzez marsz w miejscu lub lekki bieg wokoło naszego quada, czy przysiady. Nasze mięśnie rozgrzewają się wtedy i są bardziej ukrwione, co wpływa pozytywnie na ich pracę. Mięśnie odżywione i dotlenione przez krew są gotowe do działania.

Rozruszanie stawów
Rider powinien także zadbać o rozruszanie swoich stawów. Nie tylko tych, które pracują na quadzie, ale wszystkich, ponieważ nigdy nie jesteśmy pewni, który zakres ruchu będzie nam potrzebny w kluczowej dla jazdy sytuacji. Stawy powinny w trakcie rozgrzewki pracować w każdej płaszczyźnie zakresu ruchu, a ćwiczenia odbywać się spokojnie i stopniowo od najmniejszego do największego zakresu ich pracy. W trakcie jazdy quadem stawami szczególnie obciążonymi są stawy barkowe, biodrowe, kolanowe oraz kręgosłup.
Dla uproszczenia, rozgrzanie stawów możemy porównać do smarowania podzespołów. Podczas ruchu w stawach wytwarza się maź stawowa, która odpowiada za płynną pracę na styku naszych kości. W trakcie pracy – rozgrzewki – wytworzymy jej trochę więcej i w momencie obciążenia stawu gwałtownym ruchem, pomoże uniknąć urazu.

Rozciągamy mięśnie
Ważne jest też rozciągnięcie odpowiednich partii mięśni tak, aby działały sprawnie w pełnym zakresie i w przypadku gwałtownego naciągnięcia, nie doszło do ich zerwania. Dodatkowo nie zapominajmy o ćwiczeniu samej szyi, która narażona jest najbardziej na działania zimnego wiatru, pracuje najciężej dźwigając naszą głowę i kask.
Ćwiczenia wykonywane przed każdą jazdą połączone z permanentnym wzmacnianiem mięśni, stosowaniem diety oraz pracą nad ogólną kondycją, bardzo pozytywnie wpływają na nasze zdolności motoryczne. Dzięki temu pracujemy nad wytrzymałością, siłą i szybkością reakcji, co w przypadku tego sportu jest wymogiem nr jeden. Sprawność fizyczna i kondycja nie jest ważna tylko po to, aby wygrywać, ale także, aby nie zrobić sobie krzywdy podczas uprawiania tego sportu, zaliczanego do wysokiej grupy ryzyka. Przecież powinien on być dla nas relaksem a nie problemem.



Pasażer ćwiczy z nami
Ryzyko wynikające z jazdy quadem nie zawsze wynika z braku naszych umiejętności. W większości przypadków są to sytuacje, na które natkniemy się po prostu na drodze: nieporozumienie wśród towarzyszy wyprawy, gwałtowne hamowanie, czy zwykła złośliwość innych użytkowników drogi. Dlatego pamiętajmy, że także pasażer powinien tak samo rozgrzać się przed jazdą, czy po długim postoju. Dzięki dobremu przygotowaniu możemy uniknąć urazów, które są bardzo dokuczliwe tak w życiu codziennym, jak i w przypadku uprawiania naszego hobby.

Ku przestrodze
Dla części czytelników, urazy nabywane na quadzie są do zniesienia, brakuje im czasu na rozgrzewkę i śmieszą ich podskoki wykonywane przy pojeździe. Pamiętajmy jednak, że nagromadzenie pozornie małych urazów może doprowadzić do poważnego uszczerbku na zdrowiu i do czasowego lub całkowitego wyeliminowania nas z życia quadowego. A tego prawdziwy miłośnik ATV z pewnością by nie chciał.
Jazda quadem należy do przyjemności. Jednak do uprawiania tego sportu potrzebne jest zastosowanie się do paru elementarnych zasad, które pomogą nam w dalszym rozwijaniu naszej pasji. Poprawa kondycji i zakresu ruchowego pomoże z pewnością w technice jazdy i w szybkości podejmowania decyzji, poprawi samopoczucie. I w ogóle wpłynie na nas pozytywnie we wszystkich sferach życia. Dlatego ja już wziąłem się do roboty...

Tekst: Dariusz Brzeziński
Zdjęcia: Michał Bączyński

Podziękowania dla firmy Sinnet Tennis Club - www sinnet.pl za pomoc w realizacji artykułu.
Prześlij do znajomego:
link do artykułu Trening czyni MISTRZA

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.