Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Lubuskie Mistrzostwa OFF-ROAD 2010
Lubuskie Mistrzostwa OFF-ROAD 2010
Grzegorz Głowienka
Zespół Euroforum Adventure Club zaprosił nas do Drezdenka – malowniczej miejscowości na zachodzie Polski. Rajd rozpoczął się wprawdzie 18 czerwca 2010 roku zapisami w bazie rajdu, ale nie skończyło się tylko na tym. Obowiązkowa była również „bezalkoholowa” integracja! Nazajutrz wszystkie załogi paradowały ulicami Drezdenka i dalej udały się na trasę wyścigu.
 
Na starcie do 2,5-godzinnego rajdu stawiło się 11 quadowców. Pętla o długości 4800 metrów była dosyć wymagająca. Pogoda tego dnia była idealna do ścigania, temperatura oscylowała w granicach 20 stopni. Brakowało jedynie małego deszczu tuż przed startem, żeby poskromić kurz unoszący się nad torem.
 
Kamil Wiśniewski – Team Can-Am: „Trasa była bardzo fajna, oprócz miejsc, w których nie można było wyprzedzać. Generalnie było mało miejsc do wyprzedzania oraz brak odcinków z dłuższą prostą. Dodatkowo nie byłem przyzwyczajony do tak krótkiego okrążenia, porównując do MP w CC. Jednak trasa była bardzo dobrze oznakowana – taśmy nie były pozrywane oraz teren był zróżnicowany – raz podłoże twarde, potem piasek itp. Co do rywalizacji nie wyglądała ona tak jak z Romanem Eliaszem czy innymi czołowymi zawodnikami mistrzostw CC, kiedy liczy się każda sekunda. Jednak trzeba podkreślić, że koledzy jechali na wysokim poziomie. Byli przygotowani przede wszystkim kondycyjnie i nie odpuszczali do samego końca.”.
Kilkanaście minut po 10 wystrzelił pistolet. Kamil Wiśniewski ruszył piekielnie szybko i objął prowadzenie – był tego dnia wyraźnie lepszy od innych zawodników. Jego sprzęt był przygotowany typowo do zawodów szybkościowych. Z czasem dorobił się przewagi około 3 okrążeń. Ale jak się miało później okazać – to jest sport, więc wszystko się mogło jeszcze wydarzyć.
 
Sławomir „Shogun” Wajdzik – nr 517: „(…)Trasa bardzo ciekawa, momentami dosyć szybka. Zbyt mało miejsca do wyprzedzania jak na moje oko. XP’ek spisał się rewelacyjnie, zawiódł człowiek. Miałem problemy z żołądkiem i musiałem zatrzymać się dwukrotnie. Poza tym lekkie i zmodyfikowane Renegade Wiśniewskich odchodziły na każdym kroku. Założona wyciągarka i szpej przeprawowy w moim quadzie nie służy wynikowi w CC.”.
Po pierwszym okrążeniu z wyścigu wycofał się Zbigniew Bartikowski – nr 516 jadący Can-Am’em Outlanderem XTP. Na 3 okrążeniu z kolei odpadł Maciej Kuleta – nr 501 z powodu pęknietej felgi w Renegade. Chwilę później zapaliły się hamulce w Grizzlym Janusza Bobeli – nr 504. Od tej pory na trasie pozostało już tylko 8 zawodników.
Mimo, że Kamil był poza zasięgiem pozostałych zawodników, a rywalizacja na trasie odbywała się na dalszych miejscach, to lider rajdu dorobił się 2 ostrzeżeń za wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Jeszcze jedno ostrzeżenie i zostałby zdyskwalifikowany. W dodatku pod koniec zmagań jego sprzęt zaczął odmawiać posłuszeństwa i potrzebny był zjazd do serwisu.
 
Kamil Wiśniewski: „Nie zwracałem uwagi na miejsca, w których nie można wyprzedzać, ale po upomnieniu, niestety musiałem zwolnić biorąc pod uwagę, że łamiąc tę zasadę mogę zostać zdyskwalifikowany. Trasa była wymagająca, ciągłe górki – w górę i dół, co powodowało, że wciąż trzeba było „cisnąć”. W mistrzostwach CC są miejsca gdzie quad „może odpocząć” a tutaj tego brakowało, dlatego też pasek tego nie wytrzymał. Mając trzy okrążenia przewagi musiałem zjechać. Cała wymiana zajęła sporo czasu, bo sprzęgło było tak gorące, że nie byliśmy w stanie złapać go podwójnymi rękawiczkami. Polewaliśmy je wodą starając się w jakikolwiek sposób obniżyć temperaturę. Po około 8 minutach ruszyłem bez pokrywy – na to już nie było czasu. Do końca zostało około 15 minut, tak więc w rezultacie skończyłem mając niecałe kółko przewagi.”.
Jak zwykle organizacja rajdu stała na bardzo wysokim poziomie. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Końcowe wyniki podano dosyć szybko isprawnie. Imprezę chciałbym podsumować stwierdzeniem jednego z zawodników: „Sam udział w tej imprezie był czystą przyjemnością bez względu na to, które miejsce zająłem.”
Do zobaczenia w Drezdenku za rok, ale następnym razem, liczę na większą frekwencję.
 
Tekst i zdjęcia: Bartosz Ruszkowski

 
Klasyfikacja Lubuskich Mistrzostw Off-Road 2010, Drezdenko 18-19.06.2010
Miejsce Nr Imię i nazwisko
1 506  Kamil Wiśniewski
2 514 Tadeusz Wiśniewski
3 502  Fabian Czapla
 
Relację z imprezy znajdziesz również w lipcowo-sierpniowym wydaniu dwumiesięcznika Quadzik – polski magazyn o quadach nr (11) 4/2010.
 
 

Galerie powiązane z artykułem:
Lubuskie Mistrzostwa Off-Road 2010

Zobacz co piszą na Forum Quadzik.pl:
Lubuskie Mistrzostwa OFFROAD

Prześlij do znajomego:
link do artykułu Lubuskie Mistrzostwa OFF-ROAD 2010

wstecz
REKLAMA



jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2018. ISSN 1899-9158.