Subskrybuj RSS
Szukaj
Rynek quadów
Testy quadów i akcesoriów
Opisy quadów
Gadżety
Akcesoria quadowe
Aktualności rynkowe
Motoryzacja
Samochody
Imprezy quadowe
Relacje z imprez
   - Rajd Dakar
Kalendarz imprez quad / atv
Filmy quad `owe
Poradnik
Od czego zacząć
Technika jazdy
Paragraf
Warsztat i serwis
Tuning
Słowniczek
Ekologia
Gdzie jeździć
Pierwsza pomoc
Nawigacja
FORUM Quadzik.pl
Giełda
Quady nasza pasja
Grupy quadowe
Ja i mój quad
Wywiady
Loża szyderców
Konkursy
Patronat medialny
Silesia Quad Adventure
Poland Trophy
Mistrzostwa OFF-ROAD
MT Rally / MT Series
Dzicz Bieszczadzka
Zlot Grizzly
Wystawa Motocykli
Motomaraton
Polish ATV Challenge
Grupa 4x4
sQuadzik
Przydatne linki i adresy
Niespodzianki
CHumor quadowy
GPSownia
Quadzikowe
Filmy quadzikowe
Kalendarze quadowe
Gazeta quadowa
Archiwum Quadzik.pl
Quady CECTEK Quadrift i Gladiator – polska prezentacja
Quady CECTEK Quadrift i Gladiator – polska prezentacja
Grzegorz Głowienka
Nie bez przyczyny Hotel 500 w Strykowie został wybrany przez firmę Silverstone na polską prezentację quadów Cectek. Bliskość autostrady i toru crossowego była, można powiedzieć, „idealnym” miejscem do pokazania Quadrift `a i Gladiator `a. W prezentacji uczestniczyli dealerzy oraz zaproszone media.

Na pierwszy ogień poszedł Quadrift z napędem tylko na tylne koła. Żeby zobaczyć jego możliwości wybrałem się w tym celu na wspomnianą wcześniej A2. Na początku strasznie się ślimaczył, ale to zapewne przez te korki do ronda, ale później… No właśnie… Później odczucia prawie pozytywne. Quadrift jak na silnik 500 ccm żwawo reagował na operowanie manetką gazu. Prędkość maksymalną, jaką wskazywał licznik to 118 km/h, zapalała się wtedy migająca czerwona kontrolka, więc odpuszczałem gaz (jak się później okazało była to informacja, że zaraz ze względów bezpieczeństwa zostaną odcięte obroty)… Czyli ni jak nie mogłem załapać się na mandat za przekroczenie prędkości… Jedna rzecz, do której trzeba się było przyzwyczaić przy większych prędkościach to bardzo duża czułość kierownicy na prowadzenie Quadrifta. Wystarczył delikatny ruch, a quad od razu skręcał. Ale ogólnie jazda po równej autostradzie była stabilna. Na prowadzenie oraz zapewne na żywotność opon pozytywnie wpływała możliwość rozłączenia tylnego dyferencjału.

Obejrzyj relację filmową z prezentacji quadów
CECTEK: QUDRIFT i GLADIATOR
przygotowaną przez TV Quadzik.pl
 

Po kilkunastu kilometrach autostradowych wojaży postanowiłem sprawdzić jak Quadrift będzie sprawował się na typowych „polskich” drogach... Czyli takich trochę dziurawych, trochę nierównych, trochę krętych… Tu nie było już tak różowo… Oczywiście wszystko zależało od prędkości poruszania… Ale jazda przepisowe 90 km/h przez gminne asfaltowe dróżki były nie lada wyzwaniem. Trzeba się było mocno pilnować, żeby utrzymać quada na swoim pasie ruchu. Wystarczyły mocniejsze nierówności (a tych oczywiście nie brakowało), żeby Qaudrift przemieszczał się to do pobocza, a potem zaraz do linii środkowej… Oczywiście w wioskach przy 50 km/h prowadzanie quadem było praktycznie niezauważalne. Przeszkadzało również umieszczenie prędkościomierz, do którego, po zajęciu odpowiedniej pozycji na quadzie, trzeba było schylić głowę, żeby coś zobaczyć. Ale z drugiej strony, to jeżdżąc po asfaltach bez dachu nad głową, trzeba podziwiać piękno otaczającej przyrody a nie kontrolki prędkościomierza. Co do zawieszenia, to mały skok amortyzatorów zapewniał dość duży komfort stabilności Quadrifta, ale coś za coś, pewne dziury w asfalcie, tudzież wspominane już wcześniej liczne nierówności można było poczuć na sobie. Przez chwilę musiałem przejechać drogą szutrową, a później polną piaskową i jasno muszę powiedzieć, że oczywiście się da, tylko nie było to przyjemne. Mały skok zawieszenia a co za tym idzie niski prześwit zamieniały Quadrifta w wóz drabiniasty a czasami w kosiarkę do trawy… A na koniec jak musiałem zawrócić na grząskim piachu, to myślałem, że już nie wyjadę. Niestety opony szosowe totalnie nie nadają się nawet w najmniejszy teren… Reasumując, Quadrift został stworzony do poruszania się po asfaltach i niech tak zostanie.



Po powrocie podriftowałem sobie jeszcze na parkingu przed Hotelem 500. Na początku musiałem wyczuć Quadrifta. Mimo dość nisko umiejscowionego środka ciężkości, wizja przewrócenia quada na bok nie była jakoś w centrum mojego zainteresowania. Ale już po kilku minutach sprawnie wprowadzało się Quadrifta w poślizg na parkingowej kostce. Oczywiście wszystko na zblokowanym tylnym moście. Oj tak, tak… Miło słuchać było dźwięku wydobywającego się spod tylnych opon, które mikrometr po mikrometrze traciły na swej wysokości. Oczywiście przy takiej jeździe quad zużywa się troszkę mocniej a i kierowca czuje to najbardziej na swoich rękach. Po kilku minutach driftowania byłem zmęczony ale oczywiście mega zadowolony.

Tak się tym Quadriftem zająłem, że praktycznie zabrakło mi czasu na sprawdzenie możliwości terenowych Gladiatora, czyli tej bardziej offroadowej odmiany quada Cectek. Napęd na 4 koła, reduktor, a do tego możliwość rozłączania przedniego i tylnego mostu. Sprawdziłem system hamowania silnikiem – w przypadku zjazdu z góry o nachyleniu 45 st. Z zapiętym reduktorem silnik hamował pojazd do 4-5 km/h, bez reduktora była to prędkość 9-10 km/h czyli bardzo przyzwoicie. Jak dla mnie zawieszenie trochę zbyt miękkie, ale oczywiście nie było czasu na sprawdzenie ustawień, zbieżności itp… Zapewne niebawem przetestujemy obydwa te pojazdy a wrażeniami podzielimy się na łamach gazety Quadzik – polski magazyn o quadach i oczywiście na internetowym Quadzik.pl…

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Głowienka
Zdjęcia do filmu: Agnieszka Głowienka



Galerie powiązane z artykułem:
Prezentacja quadów CECTEK

Zobacz co piszą na Forum Quadzik.pl:
CECTEK - polska premiera nowego quada już wkrótce...

Prześlij do znajomego:
link do artykułu Quady CECTEK Quadrift i Gladiator – polska prezentacja

wstecz
REKLAMA

jak zamieścić...
Prawa autorskie RSS Reklama Polityka Cookies Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2015. ISSN 1899-9158.