Subskrybuj RSS
Obecny czas: Pią 25 Maj, 2012

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: wasze najgorsze sytuację na quadzie
PostWysłany: Nie 23 Gru, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią 21 Gru, 2007
Posty: 227
Miejscowość: Grodzisk Maz. koło W-wy
witam chciałbym się dowiedziec jakie były wasze najgorsze sytuacje na quadzie i jak z nich wybrneliście :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie 23 Gru, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon 29 Sie, 2005
Posty: 1337
Miejscowość: Free & Fun
Moją opisałem tu: http://quadzik.pl/forum/viewtopic.php?t ... sc&start=0

ale było też parę innych :)

_________________
...w terenie im gorzej ...tym lepiej
3fun - robię to co lubię ... lubię to co robię


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie 23 Gru, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw 21 Cze, 2007
Posty: 48
Miejscowość: _POLAND_ ^_^
Moja najgorsza sytuacja może się wydawać wam banalna, ale ja się zestresowałem itd :D

No to tak! Jeździłem jak w każdy weekend nad Odrą bo z Wrocławia jestem i pojechałem sobie w takie pagórki (była tam wywożona ziemia z budowy parę lat temu) i ponieważ mój quad jest nisko zawieszony i nie ma 4x4 oraz biegu wstecznego zaklinowałem się..... Ani w tę, ani w drugą :shock: Męczyłęm się chyba z godzine i w końcu udało się!!!! Cały mokry i zestresowany, ale szczęśliwy wróciłem do domku :D


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon 24 Gru, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią 21 Gru, 2007
Posty: 227
Miejscowość: Grodzisk Maz. koło W-wy
Też miałem takie wydarzenia na początku tylko że w innej sytuacji :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto 05 Lut, 2008 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw 04 Paź, 2007
Posty: 245
Miejscowość: Łódź
moja ============

wybraliśmy sie z kolega w czerwcu o godz 20.30 daleko od nas bagien i lasów.
Szcześliwie jechaliśmy ale do czasu :(
wnet patrze a mój quad traci moc i niema benzyny i tak zostaliśmy na całą noc w ciemnym lesie :( :(

_________________
Piszę poprawnie po polsku.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 08 Lut, 2008 
Offline

Rejestracja: Pon 11 Gru, 2006
Posty: 1100
Miejscowość: stargard szcz.
na extremalne doznania polecam Płock-Brzeżnica tam Darek lub Marek potrafią ext. poprowadzić :lol: zabawa na 5+ sam zaliczyłem tam dwie rolki,gzie jednej nawet nikt nie widział działo się na trasie,a i grilek u Darka był przedni :lol:

_________________
extrema jest dobra na wszystko


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob 09 Lut, 2008 
Offline

Rejestracja: Czw 07 Lut, 2008
Posty: 50
Miejscowość: lubelskie
Na LS-300 skoczyłem szczęśliwie 30 m i więcej tego nie zrobię

_________________
Outlaw 525


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon 11 Lut, 2008 
Offline

Rejestracja: Czw 28 Gru, 2006
Posty: 13
Miejscowość: okolice wa-wy
Roz...... guma na pustyni-bez możliwości reanimacji. Do najbliższej oazy 50 km. Tam 12 godzin oczekiwania na transport do bazy. Prawie 300 km po pustyni przez strefę militarną(bez permitu, czyli pozwolenia na przejazd) z dwoma Allahami w szoferce ciężarówki przystosowanej do przewozu rur dla potrzeb szybu wiertniczego. Kolesie nic nie kumali po angielsku, a ja niestety po francusku. Jechaliśmy nocą, co 10 km wyskakiwali z szoferki i sprawdzali ogumienie w ciężarówce. Skasowali 500$, ale i tak było warto. Po rozładunku z naczepy podjechali pod hotel sprawdzić czy dotarłem i czy nic mi się nie stało, złamali oczywiście wszystkie przepisy. Dzięki kolegom i szczęsciu wszystko dobrze się skończyło. Doświadczyłem, że kolor skóry, religia przekonania są nieistotne-liczy się człowiek.
Skończyłem nie w temacie, ale warto to przemyśleć. Ludzie otwierają się pozytywnie jesli wyciągmy pierwsi dłoń.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 15 Lut, 2008 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon 24 Wrz, 2007
Posty: 48
Miejscowość: Bieszczady
Ja byłem tylko świadkiem ...ale jadącemu przede mną 5 metrów ziomalowi, przy prędkości około 40-50 km/h, z chaszczy wyskoczyła 100 kilogramowa łania i z góry spadła mu przed samym nosem na przedni bagażnik ( nie widział jej do samego lądowania ) także możecie sobie wyobrazić taka leśną niespodziankę.. :mrgreen: . Od tej pory wszyscy mają respekt do przebiegającej zwierzyny....

_________________
RED BEAR


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 15 Lut, 2008 
Offline

Rejestracja: Śro 31 Sie, 2005
Posty: 622
Miejscowość: Warszawa
Wypadek na 90 km trasy na pustyni Zagora-Merzouga. Moja żona jadąca z tyłu na motorze miała dacha i wyleciała przez kierownicę. Efekt rozbita farga (naszczęście kask był szczękowy) i drobne potłuczenia. Motor stracił lampę i część elektryki, zgubił klamki. Pozycję oznaczyłem GPSem i motor został na kompletnym odludziu. Niestety temperatura powyżej 40 stopnii C nie pozwoliła nawet na reanimację. Było tak gorąco, że nie udało się w rękach utrzymać kluczy.

Efektem był powrót na quadzie do miasta i zorganizowanie landrovera do tranpsportu... koszty za 90km to 2000$ dolarów których nie zapłaciłem i efektem była bójka i wezwanie policji. Niestety właściciel serwisu chciał jednorazowo zarobić na dom i samochód. Przeliczył się.

_________________
KINGSAJZ dla każdego!!!!


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

NoweGumy.pl

Wszelkie prawa zastrzezone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2012. ISSN 1899-9158
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group phpBB3


phpBB SEO
Quady    Sport    Przeprawy    Rekreacja    Forum Gazeta