Oj mi tu pachnie "romecizną"... a od czasów Wigry-3 (choć i tak niezbyt udanego) nic dobrego nie znam w wykonaniu tego producenta. Chociaż jestem pewnie i mocno za polskimi firmami i żałuję każdej konstrukcji która miała olbrzymie szanse powodzenia rodzimej inżynierii, ale nie wykorzystane (np. auta - Warszawa, Jelcz, Żuk, Syrena, Polonez... Star zanim go sprzedano MAN-owi..., etc.). Szkoda, bo po tych wszelkich latach tzw. "rozwoju" nie mamy żadnej rodzimej marki na rynku... Dosłownie NIC!
Powracając...
Jak napisali... skalkulujmy zatem pierwszy ambitny miesiąc po rozruchu w październiku czyli listopad (który i tak wliczywszy pracujące soboty jest miesiącem krótkim z uwagi na przypadające święta czyli dni wolne od pracy)... O grudniu nie pomnę... Styczeń to również lichy miesiąc, luty (ferie zimowe i śniegi, mrozy = obsuwy w dostawach komponentów i urlopy), marzec... może kole maja uda się osiągnąć jakąkolwiek wydajność...
Ale ambitnie liczymy zatem tylko to co zapowiedziane... zatem:
5000 szt miesięcznie (listopad) / 24 dni pracujące z sobotami włącznie = ok. 208 szt na dzień...
Zakładając że w listopadzie będzie już profesjonalny stuff wykwalifikowanych mechaników/montażystów w ilości - jak podano 50 par rąk to daje nam rezultat 4 quady zmontowane od podstaw przez jednego specjalistę... DZIENNIE!!!
Zakładając 8 godzinny tryb pracy pracowników to quad montowany będzie w 2 godziny...
A w to już mocno wątpię lub conajmniej w jakość tego montażu...
Zatem dygresja = może i jazda na quadach jest "sportem elitarnym i ekskluzywnym" ale Romet wcale w tym nie pomoże... ba, oby nie zepsuł rynku.
ps. 60 lat po wojnie a tu nadal taka propaganda... Medal ode mnie
Niesamowita historia
ps.2. Jakoś wątpię w sukces przy konkurencji z Chin i tegoż regionu na rynku... 5000 szt można wyprodukować.. tylko kto to kupi i za jakie pieniądze?