Subskrybuj RSS
Obecny czas: Pią 25 Maj, 2012

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: janiemoge ludzie!! najwazniejsztym wyposazeniem sa klucze
PostWysłany: Pią 16 Lut, 2007 
Offline

Rejestracja: Sob 06 Sty, 2007
Posty: 35
kiedys wybrałem sie na wyprawe moim quadem= (( cos sie stało ale nie chcial odpalic, kazalo sie ze swieca była bardzo pobrudzona i w dodatku nabrało syfu pomiedzy ta szczelinei nie mial iskry, masakra musialem go pchac a jeszcze bylo takie błoto a ja nie mialem komórki zeby zadzwonic po klege ani co najgorsz nie milaem kluczy, a 160kg to nie jest mało, pamietajcie zabierajcie ze soba kllucze doswiec itp bo sptka was to samo co mnie
pozdro


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 16 Lut, 2007 
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro 30 Sie, 2006
Posty: 819
Miejscowość: Kabaty :)
Khym... ykhyym...

Ale od odkrywania do Kolumb był kiedyś... 8)

_________________
.:GALEON:.
_______________________________________
Ogień w sercu, diamenty na twarzy... a błoto na plecach...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 16 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 28 Lis, 2006
Posty: 2858
Miejscowość: Józefów koło Otwocka
:D e tam ''klucze'' , zawsze można połączyć stacyjkę na krótko :mrgreen:

_________________
.:GALEON:.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 16 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro 29 Lis, 2006
Posty: 507
Miejscowość: polskie bagno
Cytuj:
Maciek:
pamietajcie zabierajcie ze soba kllucze doswiec itp bo sptka was to samo co mnie


Kiedyś w górach holowaliśmy Blasterka przez 4 wsie. Oczywiście mieliśmy klucze do świec. Nie mieliśmy świec... I tak zawsze, musiałbyś wozić przyczepkę, albo wielką skrzynkę na te wszystkie ciulstwa.

A ponieważ jestem rolnikiem postępowym, zawsze latem podróżuję z lodówką.

_________________
Już niedługo zwoduję delfina, założę pianę i fiu...na Ostrołękę!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pią 16 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 28 Lis, 2006
Posty: 2858
Miejscowość: Józefów koło Otwocka
:twisted: ja znam takiego jednego ze skrzynką narzędzi :P


ps.to maggaywer ''motyf'' :mrgreen:

_________________
.:GALEON:.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon 26 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 09 Sty, 2007
Posty: 1159
Miejscowość: Warszawa
Ano ano
zgadza sie, napisze może co woże ze sobą bo uważam, że to same potrzebne rzeczy:
- uszcelniacz w spray'u do opon
- cały pęk bzitpasków
- paski wraz z wciskaczami ich w celu zatkania dziury w oponie
- saperka
- zestaw kluczy - płaskich póki co i kilka nasadowych
- litr oleju do silnika w razie jak by się cofnęło trochę do filtra powietrza i brakowało go w misce (swoja drogą to ostatnio okazało się, ze powinienem go wozić jednak 3 litry)
- kilka szekli różnej wielkości
- scyzoryk, zapaliniczka, szmatki, rekawiczki gumowe
- pompka nożna (bo bez niej łatanie dziur w terenie nie ma większego sensu)
- porządny drut i kombinerki
- dodatkowe rękawice neoprenowe
- gumy do mocowania różnych rzeczy na bagażniku (takie tanie ze stacji beznzynowej)
- często przydaje się również tania peleryna foliowa bo mimo, że nie jest to najpiękniejsze ubranko to warto jest się przemęczyć przez chwile niż jeździć cały dzień w mokrych ciuchach
- duuuużo liny zapasowej (ja wożę od teraz 40 metrów razem z tą na wyciągarce)
Jak sami widzicie troche tego jest ale nigdy nic nie wiadomo - już 2 razy uratowałem sytuacje i to nie w moim quadzie. Teraz tylko oglądam sie za jakimś porządniejszym pudłem wciaz nie mogąc się przekonać do takiego superporzadnego za 800zł
Piszcie co byście jeszcze radzili wozić - ja myslę i bezpiecznikach i świecy


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon 26 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 28 Lis, 2006
Posty: 2858
Miejscowość: Józefów koło Otwocka
:lol: ja proponuję mieć ze sobą klucz typu MORS :wink: poxiline,kropelke i poxipol i izolacje elektryczną
no i młotek lub siekierkę :mrgreen: bez młota nie robota.

ps.bezpieczniki są rózne więc jeżeli chdzi o coś uniwersalnego to jednak wybrałbym po prostu przewód elektryczny z którego można wziać druciki(jeden ma chyba ok 2amp.)i zwatować bezpiecznik.

ps.jeżeli chodzi o świecę to nie można zapominać o kluczu do niej :D

_________________
.:GALEON:.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto 27 Lut, 2007 
Offline
Moderator

Rejestracja: Sob 17 Lut, 2007
Posty: 648
Miejscowość: Warszawa - Wawer
a ja proponuje mieć ze sobą zawsze pomysłowych kumpli........... wszystko jest do zrobienia i naprawienia

_________________
.:GALEON:.

http://saabturbo.pl


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto 27 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 28 Lis, 2006
Posty: 2858
Miejscowość: Józefów koło Otwocka
:D tu bym polemizował nie z tym jak wazni są kumple :mrgreen: tylko z tymi możliwościami naprawy............mam dosyć duże doświadczenie w tak zwanej rzeżbie i ci co mnie dłużej znają wiedzą że przy naprawdę ograniczonych możliwościach naprawy np.silnika potrafię przy pomocy młotka śrubowkreta zabki itp. zrzucić głowicę i wyprostowac pogięte zawory po kolizji tłoka z zaworami i nie straszne mi ani mrozy ani deszce ani żar z nieba...........wręcz kocham jak się coś popsuje ale niestety pojazdy są coraz bardziej "doskonałe" właściwie się nie psują :? ale jak coś walnie głównie z elekroniki to nie ma jak tego obejść niestety.

i wtedy tylko kumpel i linka :mrgreen:

_________________
.:GALEON:.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro 28 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Wto 09 Sty, 2007
Posty: 1159
Miejscowość: Warszawa
oj tak.
Powiem wam szczerze, zę troche mnei to przeraża bo nie robi się teraz prostych quadów. To oczywiśćie logiczne, że wszedzie pojawia się coraz więcej elektroniki.
Ja wiem, że wszystko jest przygotowane do terenu ale zawsze cos może paść a wtedy w wielu przypadkach jesteśmy bezsilni (przecietni użytkownicy).
Ja w Eigerze umiem juz conieco zrobić ale tylko dlatego,że to prosta konstrukcja.
A co do bezpieczników to trzeba meić po prostu kilka róznych bezpieczników.
U mnie sa chyba tylko 3 rózne w quadzie - przynajmniej w pudełeczku przeznaczonym na nie.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro 28 Lut, 2007 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: Śro 29 Lis, 2006
Posty: 507
Miejscowość: polskie bagno
Cytuj:
prezziguzzi:
bez młota nie robota.


Zauważyłem niestety... Zwłaszcza w Warszawie.


Na Śląsku mówili: "jak dBosch tak mosz"

_________________
Już niedługo zwoduję delfina, założę pianę i fiu...na Ostrołękę!


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

NoweGumy.pl

Wszelkie prawa zastrzezone - Quadzik.pl - wszystko o quadach 2004-2012. ISSN 1899-9158
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group phpBB3


phpBB SEO
Quady    Sport    Przeprawy    Rekreacja    Forum Gazeta