|
Eh. widze ze to jeden z niewielu swierzych tematow i chcial bym się odnieść do wypowiedzi tych, ktorym strasznie zle wygląda technika w polarisie... Cóż, może sie nie znam, może nie mam autorytetu jak jakiś tam zawodnik, ale swoje widziałem. Większość tylko by opisywała, krytykowała, ludzie, najpierw przejedźcie się w kazdym terenie kazdym quadem, a potem mozecie być krytykantami. Osobiście mam polarisa 500 HO, wczesniej 200ke, obydwa sie swietnie sprawują. Miałem zaś okazję pojeżdżenia yamachą grizy 660 i 500ką suzuki(w tym samym terenie- srednie błoto, troche wzniesień, troche wody) biedny suzi padł po jednym dniu, yamacha wytrzymała aż dwa... no i o czym my tu mówimy? O tym ze po pierwsze kazda sroczka swój ogonek chwali, po drogie raczej wątpie by ktos jezdzil wszystkim po trohu i to kilkoma egzemplarzami z jednej pojemnosci w tej samej marce(bo i tak sie zdarza ze niektóre egzemplarze są bardziej awaryjne). Wg mnie, opinia kogos kto popatrzyl i stwierdził, nie jest opinią, a juz napewno nie jest opinią obiektywną. Wniosek: czerpmy doświadczenie od ludzi doświadczonych, a najlepiej czerpmy je z własnego doświadczenia. Ja wybralem pierwszego polarisa na ślepo, ale przeciez bym nie bral następnego, gdyby nie zaufanie do marki... czy coś tam ;P Upsssss, sorki, pierwszego polarisa doradził mi prawdziwy profesjonalista, ale tak czy siak nie bral bym drogiego gdyby ten koleś nie miał racji: Polarisy to bezpieczeństwo, wygoda i jeszcze pare pierdół z reklam. Nie proboje nikogo przekonywać bo jak ktoś woli jezdzic polarkiem to bedzie bardziej sceptyczny do innych marek i na odwrót, więc troche mnie zdziwiło bezsęsowne wykłucanie się kto jest lepszy...
_________________ Nie, nie ja wymyśliłem ten E-mail xD
|