Witam, dziś śmigałem moim mieszaczem i pojeździłem trochę po głębokiej wodzie.
Zauważyłem, że po dodaniu gazu tak jakby "sprzęgło się ślizgało"
wiem, to jest automat, ale jak zabezpieczyć sprzęta, żeby nie zalewało przekładni pasowej? Gdy chwilę postał na załączonym silniku, problem znikał.
sorki jeżeli banalne, ale póki co laik w tej dziedzinie

EDIT: Przypomniało mi się teraz, że szarpak od rozrusznika nie był wsadzony na miejsce i tylko bąbelki zobaczyłem po wjechaniu do wody ...
Gdzie to się wlało?
Jak odpaliłem gada na to tryskało z tej dziury jak ze skutera wodnego!