Nie przejmuj się, bo każdy kiedyś zaczynał. Ja jeżdżę dopiero od niedawna i stałem przed podobnym dylematem. Niemniej pewne doświadczenia już mam. Zaraziłem się jazdą podczas swojej pracy, przez pewien, niestety bardzo krótki czas miałem do dyspozycji Hondę TRX 350, totalna rewelacja. Ale... Nowe kosztuje 35 tys. (plus - minus). Jednakże na początek proponuję coś dużo tańszego. W swojej miejscowości przez wakacje prowadzę jazdę quadem, na początek kupiłem nowy TGB 90 (jest to quad produkcji tajwańskiej), idealny dla początkujących i dzieci. Ja, pomimo swoich 70 kg spokojnie nim jeździłem w góry, aczkolwiek bez wielkich szaleństw. Pomimo swoich kilku koni bardzo dzielnie radzi sobie w terenie, tylko jest trocgę dla mnie za mały. Ponieważ mam z ubiegłego lata pozytywne doświadczenia, dokupiłem teraz używanego Kymco Mxer 150 i jestem w trakcie jego testowania. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Z tego, co się zorientowałem są to quady w rozsądnych cenach i bardzo wytrzymałe, ponadto jest do nich dobry serwis. Można, jeżeli fundusze wytrzymają, kupić Kymco 250-tkę, ale na początku zalecam naprawdę dużo rozwagi, bo jest to już bardzo sprawna maszynka. Nie kupuj absolutnie chińszczyzny, są tanie i ładne, na tym kończą się ich zalety. Przed kupnem skontaktuj się z kimś, kto zna ten temat i oglądnie z Tobą quada, bo można się czasami wrzucić na niezłą minę. Przydatny jest w wyborze ofert internet i nieraz trzeba dobrze poszperać, ale można znaleźć coś ciekawego. Życzę znalezienia super qqqq.
zicoo62@op.pl